czwartek, 20 kwietnia 2017

Shinybox kwiecień 2017

Witajcie,
 po długiej nieobecności przychodzę do Was z zawartością nowego Shinboxa "Spełnij Marzenia". Pudełeczko otrzymałam dosłownie przed chwilą, zawartość tak mi się spodobała, że postanowiłam zrobić o nim wpis na blogu :)



    Pierwszym produkt, który wyciągnęłam z pudełka był żel do mycia twarzy z luffą marki -417.




Czysta, świeża i promienna skóra już po pierwszym zastosowaniu. Dokładnie usuwa zanieczyszczenia skóry, dzięki zawartości mikrocząsteczek naturalnej luffy. Zawartość minerałów z Morza Martwego wraz z odżywczymi ekstraktami roślinnymi zapewnia skórze dogłębne odżywienie i nawilżenie.

Cena 116 zł / 200 ml

Nie ukrywam, że właśnie dla niego skusiłam się na zakup pudełka, bo nigdy nie miałam okazji wypróbować produktów tej marki, a poza tym mój żel do mycia twarzy jest obecnie na wykończeniu, także już niedługo po niego sięgnę. Cieszę się także, że będę miała możliwość poznania właściwości luffy, bo przyznam szczerzę, że nigdy nawet o niej nie słyszałam.

Kolejnym kosmetykiem z pudełka jest błyszczyk do ust Dr Irena Eris.



Modne, intensywnie nawilżone, miękkie i gładkie usta o długotrwałym połysku. Pielęgnacyjna 
formuła, wzbogacona o Volulip Complex regeneruje i ujędrnia usta, nadając im pełniejszy wygląd.

Cena 55 zł

Był to kolejny ujawniony kosmetyk, przyznam, że gdy się o nim dowiedziałam to stwierdziłam, że ok, to jest miły dodatek do pudełka. Nie napalałam się na żaden kolor, ale bezbarwnego błyszczyku się nie spodziewałam. Jak go zobaczyłam to zrobiło mi się trochę smutno, ale potem stwierdziłam, że przecież to nawet dobrze, bo mogę zmieszać błyszczyk z dowolnym cieniem do powiek i zrobić sobie błyszczyk jaki tylko mi się marzy! :) Także dziewczyny, nie traćcie nadziei.




Następnym produktem jest balsam tlenowy Air Stream Faberlic


Odżywiona, dotleniona i zregenerowana skóra, dzięki wysokiemu stężeniu kompleksu tlenu. Pomaga skórze walczyć z niekorzystymi warunkami klimatycznymi i zregenerować skórę po przebytym stresie. Kosemtyk jest również zalecany jako produkt SOS do pielęgnacji podrażnionej skóry po ekspozycji na światlo słoneczne, depilacji, agresywnych zabiegach w gabinecie kosmetycznym

Cena 39,90 / 50 ml

Super, cieszę się z tego kosmetyku, bo mieszkam w Krakowie, czyli chyba najbardziej zanieczyszczonym mieście w Polsce, mało tu dobrego tlenu. Zobaczymy jak się sprawdzi w praktyce, narazie jestem na tak. Balsam ma niebieską konsystencje i wydaję się być bardzo wydajny mimo że w opakowaniu jest tylko 50 ml produktu.

Kolejnym produktem pielęgnacyjnym jest krem pod oczy polskiej firmy Krynickie SPA


Efekt rozświetlonej, wypoczętej i nawilżonej skóry okolic oczu. Regularnie stosowany wygładza i zmniejsza widoczność zmarszczek. Bogaty skład skutecznie niweluje oznaki zmęczenia, działa kojąco i łagodząco, a także przywraca świeżość skórze wokół oczu.

Cena  16zł / 30 ml

Z tego produktu jestem tak sobie zadowolona, bo w jednym z poprzednich boksów otrzymałam krem do oczu, a ten nie dość, że ma dużą zawartość to i trzeba go zużyć w ciągu 3 mc. Nie lubię gdy gromadzą mi się produkty do testowania, ale powiedzmy że jestem zadowolona, bo nie miałam nigdy okazji przetestować nic z tej firmy, a o to przecież chodzi w pudełkowych szaleństwach.


Kosmetykiem z kolorówki okazał się w moim przypadku róż mineralny z Joko Make Up.


Idealnie rozświetlone i podkreślone kości policzkowe dzięki zawartości iskrzących drobinek, które odbijają światło nadając twarzy promienny i zdrowy wygląd o każdej porze dnia.

Cena 24,50 zł

Ogólnie nie mam nic do róży, ale w ostatnim pudełku już jeden był, więc nie jestem najszczęśliwsza i wolałabym eyeliner w kałamarzu. Róż ma dość fajną konsystencje chociaż bardziej nadaję się na rozświetlacz albo cień do powiek. Jeszcze nie wiem czy zdecyduje się go testować, czy oddam go komuś. 


Przedostatnią rzeczą jest gift voucher o wartości 30zł do strony Katalog Marzeń. 


Z tego co widziałam to na tej stronie ceny są spore, więc voucher mógłby być troche wyższy bym spełniła swoje marzenie o locie balonem czy paralotnią ;p no ale nie czepiajmy się, pudełko jest bardzo fajne i bez tego voucheru.No i prawie zapomniałabym o małym upominku od Lab One. Upominkiem tym jest próbka szamponu regenerującego włosy.

Kwietniowe pudełko oceniam na 4+, a Wy? :)

Jeśli macie ochotę zamówić pudełko shinybox to zachęcam do dokonania tego poprzez mój link , tą metodą podarujecie mi punkty, a gdy zbierze się ich więcej będę mogła otrzymać pudełko. 

Wszystkie boxy kupuję za własne pieniądze, więc wszystkie opinie o produktach są szczere.