Cześć! :)
Czerwcowe pudełko ShinyBox 4Ever należało do tych po których człowiek oczekuje efektu wooow!
Czy jednak mocna promocja na fanpejdżu odpowiada rzeczywistości?
Zapraszam na opis pudełka i moją opinie o czerwcowych produktach.
Shiny obiecywało pudełko XXL w którym znajdziemy aż 7 produktów w tym aż 6 pełnowymiarowych, oraz upominek i gratis i to wszystko znalazło się w pudełeczku.
Od strony wizualnej pudełko prezentuje się świetnie, w środku jest udekorowane w zielono granatowe kropki a wierzch pudełka zdobi grafika dziewczyny trzymającej shinyboxa.
Pierwszym składnikiem boxa opisanym w spisie produktów jest... suplement diety od Noble Health.
Jest to produkt pełnowymiarowy dodawany do boxa w wielu wariantach.
Mi przypadł wariant odchudzający, czyli Get Slim Daytime. Inne rodzaje suplementów, które udało mi się sprawdzić to Provital Active plus mający pomóc w utrzymaniu prawidłowej równowagi kwasowo zasadowej, łagodzi stres i dodaje energii. Red off system z kolei poprawiający wygląd skóry i funkcjonowanie naczyń krwionośnych. Duo spirulin wzamacnia odporność, Class a collagen ma wzmacniać włosy i paznokcie, a Get Slim morning ma działać odchudzająco o poranku.
Nigdy w swoim życiu nie korzystałam z produktów odchudzających, więc jestem ciekawa efektu, natomiast ja jestem osobą szczupłą także nie mam jakiegoś ciśnienia na działanie tego suplementu. Raczej będę go używać ze względu na jego ciekawą zawartość aniżeli na odchudzanie.
Noble Health Get Slim Daytime zawiera wyciąg z zielonej herbaty, zielonej kawy, żeń szeń guaranę i tauryne. Ja mój suplement zaczęłam stosować dziś, bo na etykiecie jest napisane by pić go dwa razy dziennie o 11 i 15 co też uczyniłam. Stosować go będę przez 2 tygdnie i kto wie, może zrecenzuje ten produkt po tym terminie. Jak dotąd mogę powiedzieć tylko, że w smaku przypomina Fervex co nie jest fajne... :P
Cena: 49,99 zł
Kolejną rzeczą z pudełka jest henna w kremie do brwi i rzęs od Joanny.
Mi przypadł ciemny brąz, ale wiem, ze były także inne kolory.
Co do tego produktu to jestem najmniej zadowolona, bo po prostu nie używam henny. Mało tego mam teraz niestety dwie henny, bo jeszcze z zestawu UROK mam czarne bodetko:P Myślę, że dodawanie tego produktu do pudełek nie jest dobrym pomysłem, bo jest to produkt długotrwały, a co za tym idzie nie każdy chce takiego efektu, albo po prostu boi się efektu, bo do jego osiągnięcia trzeba profesjonalisty.
Brwi to ważny element twarzy i łatwo przesadzić w pielęgnacji dlatego ja pozostawiam moje brwi samym sobie, bo mają naturalnie ładny kształt i kolor.
Cena: 4.99 zł/ 15 ml
Kolejnym kosmetykiem jest lakier do paznokci Mollon Pro.
Tu był mix kolorów i mnie przypadł kolor mocno różowy. Jestem bardzo zadowolona bo mam podobny lakier z Wibo i moje stopy ładnie w nim wyglądają.
Lakier ma przedłużoną trwałość aż do 7 dni, a jego formuła została wzbogacona w utwardzacz. Zobaczymy jak z tą trwałością podczas testów. Oprócz tego dostaliśmy także 20 procentową zniżkę na zakupy w sklepie Mollon. Bardzo się cieszę, bo u mnie lakierów nigdy dość :)
Cena: 19.00 zł/ 15 ml
Kolejnym składnikiem pudełka jest krem z Oillan.
Tutaj mam dziwną rozbieżność gdyż na spisie produktów jest napisane, że jest to produkt seboregulujący i pielęgnuje cerę mieszaną. W opisie kremu jest jednak informacji mówiąca, że krem jest dla cery suchej. Ponadto z opisu wynika, że jest to ewidentnie krem BB, ale nie jest to nigdzie wyszczególnione. Krem zawiera skwalan, olej z ogórecznika, alantoinę i D-pantenol.
Wszystkie te produkty mają powodować, że skóra nie będzie ściągnięta i przesususzona. Mamy tu 40 ml kremu ważnego do 2019 roku a więc zdążę zużyć, albo oddam mamie, która ma bardzo suchą skórę.
Cena 19.00 zł/ 40 ml
Następnym kosmetykiem z pudełka jest regenerująca maska do włosów Pilomax.
Jest to produkt pełnowymiarowy o pojemności 70 ml.
Maska przeznaczona jest do włosów zniszczonych, łamliwych, szorstkich sztywnych. Można było dostać wymiennie do włosów ciemnych lub jasnych. Mi przypadł do jasnych i bardzo się cieszę, bo jestem blondynką, ale wiem, że dużo dziewczyn dostało do ciemnych. Jestem zadowolona z produktu, przetestowałam go już wczoraj i nie zrobił moim włosom krzywdy, a czy pomógł to zobaczymy. Planuje zrobić recenzję pod koniec miesiąca wszystkim produktom z pudełek :)
Cena: 13,60 zł / 70 ml
Ostatnim produktem pełnowymiarowym jest krem regenerująco-złuszczający stopy Amaderm
Ten produkt także już użyłam i sprawuje się świetnie. Inną wersją był krem nawilżająco-regenerujący, ja ciesze się, że trafiła mi się wersja złuszczająca, bo zamierzam go pokazać mamie, która boryka się z problemem pękających stóp.
Cena 21,53 / 50 ml
Produktem upominkowym okazała się 5 gramowa próbka herbaty oolong z Qbox. Jest to herbatka odchudzająca z prawdziwymi kawałkami ananasów, granatów, kokosów, oraz okraszona wanilią i płatkami róż. Skład robi wrażenie.
Zaparzyłam już trzy herbatki, ale jakoś nie szczególnie mi smakują, myślę jednak, że to dlatego, że jestem kawoszem i dla mnie dzień bez kawy jest stracony..;) Mimo wszystko fajnie spróbować czegoś nowego, więc cieszę się jak najbardziej z tego upominku od Shiny.
Cena pełnowymiarowego produktu to 65 zł /120 gram
Gratisem okazała się próbka ochronnego kremu do twarzy Sun Balance SPF 50 z firmy Farmona.
To już moja druga próbka tego kemu, bo wcześniej otrzymałam jedną w zestawie UROK, więc nabrałam ochoty by je w końcu obie wykorzystać.
Klientki VIP dostały także peeling złuszczający do twarzy Standers, i jeszcze był extra produkt promocyjny w postaci płynu micelarnego od Dermedic, niestety ja się na nic dodatkowego nie załapałam.
Wartość pudełka w wersji podstawowej to 128 zł i 11 groszy (nie licząc upominku). Potencjalny więc zysk na moim pudełku to 79 zł.
Wartość pudełka ze wszystkimi produktami VIP i extra produktem to 252 zł
Podsumowując zawartość pudełka, jestem zadowolona jednak mam wrażenie, że promocja tego pudełka obiecała nam zbyt wiele i podniosła oczekiwania bardzo wysoko. Dla mnie pudełko jest dobre i cieszę się ze wszystkich produktów za wyjątkiem henny.
A co Wy sądzicie?
skusiłyście się na urodzinowego Shinyboxa?
Jestem bardzo ciekawa co myślicie, bo wiem, że pudełeczko jest tematem wielu rozmów i niektórzy są bardzo zadowoleni, inni mówią, że to ich ostatnie pudełko. Ja absolutnie z Shiny nie zrezygnuję, jedynie co to odpuszczam subskrypcje lipcową, bo raczej wakacji nie planuję i kosmetyki plażowe tylko bym zmarnowała.
(Post nie jest sponsorowany)











































