wtorek, 23 sierpnia 2016

Zawartość sierpniowego Pretty Boxa

Hej, przychodzę dziś do Was z zawartością sierpniowego pudełka Pretty Box. 
Pretty to pudełko, które jest już bardzo długo na rynku (zważywszy na to, że nie jest pudełkiem komercyjnym) i zauważyłam, że jego zawartość jest bardzo spójna i przemyślana, więc jeśli ktoś nie chce wielkich zaskoczeń to niech wybierze Pretty Boxa :)

Pierwszą rzeczą którą zauważyłam po rozpakowaniu pudełka był... Tonik Natura Estonia, który pojawił się w tym miesiącu także w ChillBoxie. 
Nie mówię, że produkt mi się nie spodobał, ale jednak trochę głupio dostać w jednym miesiącu dwa takie same produkty ;) ale rozumiem, że czasami przytrafiają się zbiegi okoliczności, nawet przy układaniu boxów.


Tonik do twarzy z ekstraktem z żeńszenia, jagód acai i kwiatów irysa jest łagodny dla skóry, nie zawiera alkoholu i nie powoduje podrażnień ani zaczerwienienia skóry. 
Działanie:
- odświeża i tonizuje

- zmiękcza i nawilża skórę

- przygotowuje skórę do dalszych zabiegów pielęgnacyjnych

- wspomaga pielęgnację przeciwzmarszczkową

- łagodzi podrażnienia

Zalety:
- 96,3% składników pochodzenia naturalnego

- nie zawiera alkoholu

- nie zawiera parabenów
- wspomaga pielęgnację przeciwzmarszczkową
- łagodzi podrażnienia
Jestem z niego w miarę zadowolona, ma dla mnie przyjemny zapach i postaram się go wykorzystać w codziennej pielęgnacji. Mam nadzieję tylko, że jego ilość mnie nie przytłoczy ;)
Cena 7.12 zł

Kolejną rzeczą był baton Fruit Bar marki SunVita, jest to baton wegański, mi trafiła się wersja borówkowa. Był jednak zdecydowanie zbyt słodki, a ja wole słone przekąski, więc daleko temu batonowi było do zadowolenia mnie.

Cena, 1.50 zł
Kolejnym kosmetykiem okazał się kremowy żel pod prysznic z frezją i marakują z Balea. I tutaj pomimo posiadania wielu żeli pod prysznic bardzo się cieszę, bo nigdy nie miałam okazji przetestować produktów z DM pomimo tego, że są przecież bardzo tanie.
Cena 6.20 zł

Moim absolutnym faworytem sierpniowego pudełka jest peeling do twarzy ze SKIN79 Sweet Honey Sugar. 
Skin79's Sweet Honey Sugar Scrub to peeling z naturalnym brązowym cukrem, miodem oraz masłem shea. Dodatkowo zawiera olej z brązowego ryżu, ekstrakt z kakaowca, olej jojoba, nagietek, lawendę, olej z nasion słonecznika oraz olej makadamia. Peeling usuwa wągry, zwęża pory, usuwa nadmiar sebum.
Właściwości:

Przyczynia się do procesu odnowy cery

Usuwa martwy, zrogowaciały naskórek
Przy regularnym używaniu odmładza skórę
Aktualnie brakuje mi peelingu do twarzy więc ten wpisuję się wyśmienicie w tę pielęgnacyjną lukę także jestem z niego zadowolona. Mam nadzieję, że poradzi sobie z moimi zaskórnikami.
Cena 59 zł

Kolejnym produktem jest antycelulitowe błoto termalne 
Błotko to nic innego jak kompozycja z szarej glinki z różnym solami i mikroelementami. Całość ma zapewnić działanie nawilżające i relaksujące oraz oczywiście ma walczyć z naszym celulitem. Watpie by taka mała ilość produktu jakoś pomogła na faktyczne problemy celulitowe ale kto wie.. przynajmniej pobawię się w błotku a nuż poznam jego magiczne właściwości i zostanie ze mną na dłużej ;)

Cena: 2,70 zł

Ostatnim pełnowymiarowym produktem jest odżywczy peeling cukrowy do ciała.

Nie znam tej firmy a peeling ma ogromne rozmiary więc pewnie starczy mi na kilka dobrych miesięcy. Co dziwne prócz cukru trzcinowego znajdziemy tu także sól morską. Nigdy nie miałam do czynienia z takim połączeniem, więc jestem ciekawa choć co prawda nie lubie solnych peelingów.
Peeling jest bogaty także w naturalne olejki, aloes i witaminę E.
Z tego produktu jestem póki co zadowolona, zobaczymy jak sprawdzi się w łazience:)
Cena: 34.99 zł
__________________
Podsumowując, pudełko przypadło mi do gustu, jestem zadowolona ze wszystkich kosmetycznych rzeczy i na pewno nic nikomu nie oddam :P 
Co prawda baton mi nie podszedł i szkoda że trafił się drugi tonik Natura Estonica, ale Pretty Box nie wychodzi z formy i na pewno zamówię jeszcze nie jedno pudełko u nich. 
Aha, dostałam także próbki trzech herbatek i próbke kremu BB Skin79. Powiem szczerze, że chyba wole herbatki w boxach niż bezsensowne rabaty z których i tak nie opłaca się korzystać ;)
Za box zapłaciłam 65 zł a jego wartość po podliczeniu wynosi 111,51 zł.

A jak Wam przypadł do gustu sierpniowy Pretty Box? Jesteście zadowoleni z zawartości, a może macie jakieś inne boxy kosmetyczno umilaczowe? Chętnie przeczytam Wasze opinie. :)

5 komentarzy:

  1. Zawartość całkiem fajna, pomimo tego, że peeling do twarzy mnie bardzo ciekawił, nie skusiłam się na zakup;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie właśnie najbardziej ciekawił ten peeling i dla niego zamówiłam pudełko. Poza tym czasami mają niezłe perełki w boxie:)

      Usuń
    2. Ja stwierdziłam, że mam za dużo kosmetyków :P Ale niestety już nie udało mi się nie kupić sierpniowego Chilla :P

      Usuń
  2. Pierwszy raz widzę tego boxa, ale zawartość podoba mi się :) Jak najbardziej na plus :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierwszy raz widzę tego boxa, ale zawartość podoba mi się :) Jak najbardziej na plus :)

    OdpowiedzUsuń